Reklama

program do Allegro eBaySnajper Allegro i eBay - wygrywaj aukcje w ostatnich sekundach UWAGA! Wiadomość od autora bloga: Znowu wyprzedaję swój towar!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty

2009/07/07

Jak przelać pieniądze z banku do banku w jedną chwilę?

Wypatrzyłem wśród reklam Google na moim blogu link do bardzo ciekawego serwisu, na pewno przydatnego dla wszystkich handlujących na Allegro i w innych serwisach aukcyjnych. Jednak te Google Adsense faktycznie dobrze pozycjonuje swoje reklamy :)

Reklama reklamą, i tak napiszę nieco więcej o tym serwisie. Jego adres to www.bluecash.pl.

Problem: przelewy między bankami realizowane są w czasie tak zwanych sesji eliksir. Każdy bank ma te sesje w innych godzinach. Oznacza to, że przelew od klienta, który ma rachunek w banku A dotrze do naszego banku B czasem nawet dopiero na następny dzień (już pomijam przypadki weekendowe).

Zdarzyło mi się wiele razy, że musiałem tłumaczyć te bankowe zawiłości klientom, którzy dopominali się o wysyłkę, bo przecież już wpłacili, gdy ja tymczasem pieniędzy jeszcze nie widziałem na swoim koncie (zrzutom ekranu i elektronicznym potwierdzeniom przesyłanym przez klientów nie ufam, zbyt łatwo je podrobić).

Rozwiązanie: właśnie BlueCash. To serwis, dzięki któremu przelew dotrze natychmiast, niezależnie od tego w jakich bankach mają konto zlecający i przyjmujący. Zasada działania jest prosta: twórcy BlueCash tak naprawdę posiadają konto we wszystkich obsługiwanych bankach i na siebie biorą opóźnienia księgowania. Przykładowo kupujący ma konto w mBanku, a sprzedawca w Inteligo. Kupujący wpłaca pieniądze do BlueCash informując, że mają dotrzeć one na konkretne konto. BlueCash księguje je na swoim koncie w mBanku (natychmiast), rozpoznaje, że nr odbiorcy to numer konta w Inteligo i z własnego konta w Inteligo wykonuje także natychmiast kolejny przelew. Proste czy skomplikowane? :) Ja to rozumiem.

Całość będzie raczej bezpieczna, bo za BlueCash stoi dość duża firma BlueMedia zajmująca się od lata e-finansami, płatnościami online, premium SMS...

Wada: usługa jest płatna. Na szczęście nie dużo, więc może warto czasem skorzystać.

Wiem, że Aukcjotekę czytają raczej sprzedawcy niż kupujący. zatem sugeruję Wam aby w liście do kupujących wysyłanym po wygraniu w aukcji dodać krótką informację typu "jeśli nie masz konta w tym samym banku co my (bank XYZ), a chcesz przelać pieniądze bez opóźnienia, skorzystaj z usługi BlueCash, a jeszcze dziś zapakujemy Twoją paczkę". I link do serwisu.

* * *

A ja sam klikalnego linku do BlueCash nie daję specjalnie, bo jestem trochę wkurzony na siebie, że przegapiłem taką okazję :) BlueCash jakiś czas temu płacił za artykuły sponsorowane na swój temat, akurat wtedy o tym nie wiedziałem. :) Ale jak znam życie i skuteczność googla, odpowiedni link zobaczycie w reklamach (wyłączcie tego AdBlocka... ;P )

2009/07/06

Wyprzedaję swój towar

A propos pisanego właśnie kursu, pomyślałem, że być może jest to dobra okazja by w końcu wyprzedać akcesoria GSM jakie zostały mi po prowadzeniu działalności handlowej na Allegro. Spakowałem więc wszystko w kartony (uff, jest tego tak dużo, że zajęło mi to 3 dni sortowania, liczenia, pakowania...) i wystawiłem.

Wystawiam od złotówki, może ktoś z Was nie tylko nauczy się ode mnie jak sprzedawać na Allegro ale także wylicytuje atrakcyjny towar za grosze. Zapraszam do udziału.

Link do aukcji jest tutaj. Spieszcie się zanim inni czytelnicy Was wyprzedzą ;)

2009/06/29

Zakładamy konto Payback

Oto kolejny wpis z cyklu "Jak zostać milionerem na Allegro".

Mamy już założone konto pocztowe, mamy także założone konto na Allegro i jest ono już aktywne. Można właściwie zacząć już sprzedawać, ale warto założyć sobie jeszcze jedno konto - konto w serwisie Payback.

Po co nam jeszcze jedno konto? Uwierzcie, że naprawdę warto zarejestrować się także w Paybacku. Jedną z rzeczy, które żałuje (może nawet jedyną) z czasów kiedy prowadziłem sprzedaż na Allegro na wielką skalę jest fakt, że Payback odkryłem tak późno. Dlatego też całkiem serio polecam zarejestrowanie się tam już na samym początku działalności.

No dobra, ale po co?

Payback to serwis, dzięki któremu możemy zdobywać punkty za każdą złotówkę wpłaconą na konto Allegro i wymieniać te punkty potem na nagrody. Korzystanie z tej opcji jest zupełnie darmowe, a to oznacza, że będziemy mieli możliwość odzyskania przynajmniej części wpłaconych pieniędzy w postaci różnych przedmiotów.

To prawda: aby dostać jakąkolwiek nagrodę trzeba uzbierać tych punktów całą masę i może to nieco zniechęcać. Ale uwierzcie, że jest to opłacalne. Ja tylko w ciągu nieco ponad roku odebrałem z Payback całkiem pokaźną listę "zabawek". Były to (mam nadzieję, że wszystko pamiętam): toster, opiekacz do kanapek, ciśnieniowy ekspres do kawy, drukarkę ze skanerem, plecak i fajoskie słuchawki. Gdybym chciał to sobie kupić w sklepie, wydałbym zapewne ponad 2 tysiące złotych. A tak przynajmniej dzięki Paybackowi choć trochę urządziłem sobie mieszkanie :)

Krok po kroku

Cała zabawa jest dość prosta. Po kolei:

Zakładamy konto na Payback

Opisywać jak to się robi nie będę. Zakładam, że jeśli przeszliście już pomyślnie formularze zakładania konta pocztowego i w Allegro, poradzicie sobie tutaj bez mojej pomocy. Podaję tylko odnośnik do strony rejestracji w Payback.

Informujemy Allegro o zarejestrowaniu się w Paybacku

W tym celu na stronie Allegro wchodzimy po kolei do Moje Allegro > Moje Konto > Payback > Informacje i ustawienia. W pole wpisujemy swój login z Paybacka.

I tyle.

Jak zbierać punkty?

Punkty będą zbierać się automatycznie gdy tylko wpłacimy dla Allegro kasę. Za każdą złotówkę przelaną dla Allegro otrzymamy jeden punkt Payback. Musimy tylko pamiętać o tym by:

  • przelew do Allegro wykonać przed 15 dniem każdego miesiąca
  • w wystawianych aukcjach udostępnić opcję "Płatności Allegro"
...i już po kilku miesiącach czy dniach (to zależy jak dużą będziemy mieli na Allegro sprzedaż, bo im większa sprzedaż, tym więcej będziemy płacić dla Allegro prowizji i opłat za wystawienie i tym więcej dostaniemy z Paybacka punktów) będziemy mogli odebrać pierwsze gadżety (które oczywiście będziemy mogli sprzedać znów na Allegro).

Polecam wpłacać dla Allegro pieniądze z góry na poczet przyszłych opłat, a nie czekać aż serwis ten przyśle nam zawiadomienie o zaległościach w opłatach.

2009/06/24

Zakładamy konto na Allegro

Proszę Państwa, mamy pierwszą osobę, która zarejestrowała się w Allegro za moim pośrednictwem od czasu kiedy postanowiłem pisać swój mini (mini?) poradnik jak zostać milionerem dzięki aukcjom internetowym. Zatem witam, dziękuję i piszę dalej.

Tyle, że dziś będzie o... zakładaniu konta w Allegro właśnie. Zatem ta pierwsza osoba może sobie dziś odpocząć, przejść się w deszczu na spacer, włączyć telewizor czy zwyczajnie dalej wyprzedzać moje porady i zacząć już wystawiać aukcje. :) A wszystkich pozostałych zapraszam do lektury.

Zatem temat lekcji na dziś: zakładamy konto w Allegro. Mam nadzieję, że praca domowa z poprzedniej lekcji jest już odrobiona i wszyscy mamy już konto email. Mam także nadzieję, że wszyscy też macie konto bankowe - bez niego raczej jest trudno prowadzić jakiś poważniejszy biznes, a i przyda się w samym procesie rejestracji w Allegro.

Jeśli ktoś jednak jeszcze nie ma konta bankowego, szczerze polecam mBank. Z dwóch powodów. Po pierwsze nic nas ono nie będzie kosztować (prowadzenie, karta i przelewy są za darmo), po drugie jest to na tą chwilę najpopularniejsze konto wśród allegrowiczów. Oznacza to zatem, że przelewy za sprzedane przedmioty bardzo często będziemy otrzymywać od razu po sprzedaży. A czas w handlu przez internet ma bardzo duże znaczenie.

Dla niecierpliwych bardzo krótko wyjaśniam na czym polega proces zakładania konta na Allegro:

  1. Podajemy swoje dane osobowe
  2. Wymyślamy sobie login i hasło
  3. Potwierdzamy, że my to my
I tyle. Tylko, że te trzy punkty muszą zająć niestety czasem aż trzy dni. Ale po kolei.

Zakładamy konto na Allegro krok po kroku

Krok pierwszy: wchodzimy

Kliknij w ten odnośnik, a zostaniesz przeniesiony do strony rejestracji na Allegro.
Proste? No widzisz ;)

Krok drugi: podajemy dane osobowe

Po kliknięciu w link powyżej zostanie nam wyświetlony formularz jak na tym obrazku:


Jak widać formularz jest prosty i z pozoru nie możemy popełnić tu żadnego błędu.

A jednak możemy coś zrobić nie tak! Allegro to nie jest po prostu kolejny serwis społecznościowy, ale miejsce gdzie obraca się naprawdę dużymi pieniędzmi. Dlatego nie możesz tu podać danych byle jakich! Bezwzględnie wpisz tutaj swoje PRAWDZIWE DANE! Co więcej, dane te powinny być takie same jak dane posiadacza konta bankowego.

W przeciwnym wypadku konto uda ci się założyć, ale nie będziesz je mógł aktywować (co jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia sprzedaży). A jeśli nawet ci się uda, szybko zostanie to wykryte i Twoje konto Allegro zablokuje.

Jeszcze raz: poważnie wpisz tu prawdę. Wiem, mnie też przeważnie korci by wpisywać w pole "Ulica" tekst typu "Błotna, numer zachlapany", podawać numer telefonu do osoby, której nie lubię i wpisywać jakieś głupie nazwisko. Ale zastanów się, czy zaufałbyś i przelał pieniądze dla sprzedawcy, który przedstawia się jako Koziołek Matołek?

Allegro było niestety kiedyś miejscem nie tylko dużych pieniędzy, ale i wielkich oszustw. Ludzie rejestrowali konta na fikcyjne dane, wystawiali drogi sprzęt elektroniczny, którego nigdy tak naprawdę nie mieli i kończyło się to wyłudzeniem ogromnych pieniędzy od oszukanych kupujących. Teraz Allegro zabezpiecza się przed tym bardzo skutecznie i jeśli podasz tu fikcyjne dane, konto zwyczajnie nie zostanie utworzone.

Krok trzeci: odbierz email

Na podany w formularzy adres email od razu po rejestracji zostanie wysłana do Ciebie wiadomość z odnośnikem, w który należy kliknąć aby potwierdzić, że konto email należy faktycznie do nas. Po kliknięciu w odnośnik wyświetlony zostanie nam kolejny formularz.

Krok czwarty: login i hasło

Teraz widzimy kolejny formularz, na szczęście znów krótki:


Tu obowiązkowymi do wypełnienia polami są login, haslo i weryfikacja obrazka.

Login to to jak chcesz się nazywać w serwisie Allegro. Wbrew pozorom to dość ważne pole, jeśli nie najważniejsze. Wymyśl sobie naprawdę dobrą nazwę, kojarzącą się z handlem, sukcesem, być może branżą, w której chcesz sprzedawać najwięcej przedmiotów. Na Allegro są już tysiące sprzedawców i warto sobie wyrabiać dobrą markę. Twój login to będzie to, co kupujący będą wiedzieć o Tobie przed pierwszą waszą wspólną transakcją. Sam zdecyduj czy wolałbyś kupić coś od kogoś o loginie "najlepsze_kosmetyki", czy też "macho_szukam_laski_28" ;)

Hasło - dość proste pole. Wymyśl tutaj sobie hasło, którym chcesz zabezpieczyć swoje konto w Allegro. Może to być oczywiście te samo hasło co do Twojej poczty, zawsze to mniej rzeczy do zapamiętania :)

Weryfikacja obrazka - musisz tutaj przepisać po kolei literki i cyferki z obrazka obok. Po to aby nie tylko pokazać, że jesteś już tak duży, że potrafisz czytać i pisać, ale przede wszystkim, że jesteś żywym człowiekiem, a nie komputerem zakłądającym konta automatycznie.

Krok piąty: udowodnij, że Ty to Ty

I oto kolejny etap zakładania konta:


Wychodzi szydło z worka. Jeśli na samym początku podałeś fałszywe dane, to pozamiatane, dupa blada. A ostrzegałem!

Jeśli jednak od początku jesteś uczciwy to wszystko w porządku. Teraz jesteś proszony o aktywowanie konta, po to aby Allegro mogło sprawdzić czy naprawdę się nazywasz tak jak się nazywasz i czy adres jaki podałeś naprawdę jest miejscem gdzie mieszkasz.

Aktywacji możemy dokonać na dwa sposoby:

Ci którzy się nie spieszą, mogą kliknąć w prawy przycisk "Aktywuj". Wtedy w przeciągu 14 dni Allegro wyśle nam list tradycyjną pocztą na podany przez nas wcześniej adres. W liście tym będzie kod aktywacyjny, który będziemy musieli wpisać na stronie Allegro. W ten sposób udowodnimy, że adres, który podaliśmy był naprawdę nasz.

O wiele szybsza metoda, to aktywacja kontem bankowym. Klikamy w lewy "Aktywuj" i przelewamy na konto bankowe Allegro minimum złotówkę i jeden grosz. Jeśli Allegro stwierdzi, że Twoje dane jakie podałeś przy rejestracji są takie same jak dane przesłane przez bank wraz z przelewem, w ciągu 3 dni Twoje konto na Allegro zostanie aktywowane i będziesz mógł zacząć sprzedawać. (Na razie opcja ta jest dostępna tylko dla posiadaczy kont bankowych w mBank, MultiBank, BZ WBK, BPH i ING).
O przelane pieniądze nie musisz się martwić. Zostaną one zaliczone na poczet przyszłych opłat Allegro, a jeśli będziesz chciał, Allegro może ci tego zyla zwrócić.

Koniec

Gratuluje! Masz już piękne, nowe i pachnące konto na Allegro :) Zajrzyj do swojej skrzynki pocztowej, gdzie powinien już na Ciebie czekać email z tego serwisu z podstawowymi instrukcjami jak korzystać z aukcji. Jeśli Ci on jednak nie wystarcza, już wkrótce przeczytasz tu kolejne praktyczne porady jak handlować na Allegro. :)

2009/06/19

Młodociani handlowcy

Poradnik "się pisze", a ja tymczasem spieszę donieść o najnowszej rewelacji z Allegro.

Otóż Allegro postanowiło, że od 16 lipca tego roku także osoby niepełnoletnie (ale co najmniej mające 13 lat) będą mogły posiadać legalnie konto na Allegro i korzystać z tego serwisu. Co prawda pojawią się pewne ograniczenia. Tak na przykład młodociany allegrowicz:

  • Nie kupi ani nie sprzeda przedmiotów w kategoriach Nieruchomości, Samochody, Motocykle, Inne pojazdy i łodzie, Trafika, Broń, Erotyka.
  • Nie zrobi jednorazowych zakupów o wartości wyższej niż 500 zł, chyba że Sprzedający mu na to pozwoli.
  • Nie założy konta fakturowego ani Sklepu Allegro.
  • Nie zostanie Super Sprzedawcą ani Pomocnikiem Handlowym.
  • Nie weźmie udziału w Programie Partnerskim.
  • Jego opłaty za wystawienie przedmiotów nie przekroczą 50 zł. Po osiągnięciu tej kwoty będzie musiał uregulować należność, żeby wystawić kolejne oferty.
  • Za korzystanie z Płatności Allegro nie dostanie punktów PayBACK.
Co więcej konto takiego użytkownika będzie specjalnie oznakowane.

* * *
Czy to dobre rozwiązanie? Nie jestem pewien. To, że niepełnoletni na Allegro i tak już mają konta jest faktem. To, że to potencjalnie bardzo duży rynek zbytu dla sprzedawców, to także fakt.

Ale z własnego doświadczenia pamiętam, że nigdy nie udało mi się przeprowadzić z taką osobą transakcji bez zgrzytów. A to trzeba było upominać się o wpłatę, a to kupujący zwyczajnie olewał fakt, że brał udział w aukcji i nigdy potem już się nie odzywał.

Ale czas pokaże jakie będzie Allegro po tym kroku.

2009/06/09

Po pierwsze załóż konta

He, spodziewałem się po tak szumnej mojej zapowiedzi co najmniej tłumów Was tutaj na moim blogu, a tymczasem tłum co prawda jest, ale nie większy niż zazwyczaj :) Nic to, ja piszę dalej!

* * *

Handlu na Allegro nie da się inaczej zacząć, jak od założenia kont: pocztowego i oczywiście konta w samym serwisie aukcyjnym.

Stop, stop, stop... Nie uciekaj zrażony tym, że uznałem, że nie masz jeszcze konta pocztowego :) Tak, każdy ma konto email (no, prawie każdy) i dobrze wiem, że najprawdopodobniej Ty także masz już to za sobą.

Jednak naprawdę poważnie zalecam rozważenie założenia nowego, oddzielnego dla potrzeb Allegro konta pocztowego. Jeśli masz zamiar korzystać z tego serwisu aukcyjnego od czasu do czasu, to ok - każde konto pocztowe powiązane z nim będzie dobre.

Ale jeśli tylko zaczniesz wystawiać aukcje profejsonalnie, spodziewaj się masy listów. Po pierwsze powiadomienia o zakończeniu aukcji. Po drugie powiadomienia o zakupie w aukcji. A ponadto maile od kupujących, których też będzie całe mnóstwo. Ja sam wystawiając tygodniowo około stu aukcji, w ciągu miesiąca otrzymywałem ponad tysiąc nowych wiadomości.

Zatem już ustaliliśmy, że Twoje konto pocztowe musi być pojemne ;)

Warto też aby dobrze się przeszukiwało, a pojemność była tak wielka, że nie trzeba będzie kasować starych listów. To istotne cechy. Uwierz ile w czasie handlu na Allegro dostałem maili typu "witam, czy ma pan jeszcze to co u pana kiedyś kupowałem?" (koniec treści, nie podane ani co kupowane, ani kiedy, ani z jakiego loginu). Oczywiści można dopytać się klienta o szczegóły, ale to zabiera czas i grozi tym, że klient w między czasie kupi nowy produkt u (tej parszywej!) konkurencji.

Dlatego szczerze polecam kontto pocztowe od Google - Gmail.com. Listów nie trzeba kasować, a dzięki super wyszukiwarce, wystarczy w pole wyszukiwania wklepać adres email pytającego i po sekundzie widzimy nie tylko co od nas kupił, ale i ile, w jakiej cenie, jaki wystawił nam komentarz...

Na szczęście konto Gmail jest darmowe więc nie musimy tu wydawać póki co ani złotówki.

Dla tych, którzy nigdy nie zakładali konta pocztowego na Gmail.com, przygotowałem krótki filmik, który udostępniam pod adresem:

I to tyle na dziś. W następnym odcinku wyjaśnię jak założyć konto na Allegro. Jeśli ktoś z Was chce, może już teraz je założyć. Jednak polecam przeczytanie kolejnego artykułu, gdzie wyjaśnię jak zrobić to naprawdę dobrze (nie wierzysz, że można zrobić o źle? przekonamy się w następnej lekcji ;) )

2009/06/08

Rusza interaktywny kurs sprzedaży na Allegro!

Ok, czas ożywić bloga i to jeszcze jak! Uroczyście zawiadamiam (wyobraźcie sobie tutaj w tle fanfary, wybuchy fajerwerków, oklaski, piski i omdlenia kobiet), że rozpoczynam na tym blogu umieszczanie kolejnych odcinków mojego kursu pod stworzonym na szybko tytułem "Jak zostać rekinem ebiznesu", albo "Jak dorobić się fury, skóry i komóry nie wychodząc z domu", albo po prostu "Jak handlować na Allegro (z głową)".


Ale jak to, po co, dlaczego?

Skąd nagle taki pomysł? Odpowiedzieć mogę na kilka sposobów.

Po pierwsze taki był pierwotny cel tego bloga. Szukałem miejsca, gdzie mógłbym nauczyć Was jak handlować na Allegro. I w sumie cały czas to robię, ale sami przyznacie, że w sposób nieusystematyzowany. A to czasem coś napiszę jak oszczędzić, czasem rzucę poradę z zakresu powiedzmy sobie marketingu i reklamy, czasem wrzuce coś zupełnie nie związanego ze sprzedażą. Kurs "krok po kroku" obiecywałem już dawno, więc czas spełnić te obietnice.

Po drugie uważam i w kółko to mówię znajomym mającym jakieś nieinternetowe biznesy, że kryzys to świetny moment na wejście na Allegro, z drugiej strony Allegro to świetna recepta na kryzys. Jesteś posiadaczem sklepu z mydłem i powidłem, drukujesz ludziom ulotki, zaproszenia na wesele, śpiewasz do kotleta? Praktycznie we wszystkich tych biznesach (i wielu więcej) możesz wykorzystać Allegro do zwiększenia swoich przychodów.

Po trzecie spotkałem w swoim życiu już kilka osób, które niezwykle mnie zaskoczyły faktem, że boją się Allegro. Wiedzą, że mam w tym serwisie spore doświadczenie i zawsze mnie proszą abym coś w ich imieniu sprzedał. Gdy pytam czemu nie zrobią tego sami, panicznie odpowiadają, że się boją, bo nie rozumieją tego całego Allegro. Cóż... sam wiem, że Allegro jest bajecznie proste, ale jeśli ktoś z Was potrzebuje przewodnika, to bardzo chętnie go dla Was napiszę :)

I w końcu po czwarte, mam nadzieję, że przewodnik ten da mi jako taką kasę. A tej ostatnio mam jakoś wyjątkowo mało ;)

Ha! Więc nic za darmo?!

Po ile będzie ten kurs? Ile trzeba będzie wybulić za dostęp do tego bloga od tej pory? Opłata miesięczna czy jednorazowa?

A co powiecie na zero złotych? Poważnie. Kurs będzie dostępny na blogu zupełnie za darmo, a ja mimo to mam nadzieję, że uda mi się na nim zarobić.

Jak? Karty na stół. Zauważyliście, że co chwila słowo Allegro podlinkowane jest do tego serwisu, do strony zakładania konta? Widzicie w prawym panelu, że tam też jest opcja zakładania konta na Allegro? Otóż to. Zakładam, że przynajmniej część z Was trafi na ten cykl artykułów nie mając jeszcze konta w Allegro. Tych właśnie z Was lubię najbardziej ;P (Pozostałych Was też lubię, ale powiedzmy, że będzie to szorstka przyjaźń)

Jeśli ktoś z Was założy za pośrednictwem mojego bloga konto na Allegro, ja dostanę 10 złotych z programu partnerskiego. Jeśli do tego posługując się tym kontem, zaczniecie aktywnie handlować (a taki jest przecież nasz cel!), Allegro zapłaci mi przez rok 30% opłat, jakie wniesiecie za wystawianie aukcji.

Zatem: założenie konta Was nic nie kosztuje, a ja dzięki temu zarobię. Opłaty dla Allegro tak czy siak musicie uiszczać (tylko nie wpadajcie tu w panikę, na pewno wyjdziecie na swoje), więc mam nadzieję, że da Wam jakąś satysfakcję fakt, że przynajmniej część tych opłat wróci do mnie - Waszego nauczyciela i guru ebiznesu ;)

Macie więc ten kurs za darmo. I co Wy na to? :)

(Przy okazji dodam, dla tych, którzy konto już mają, że na Allegro można legalnie mieć kilka kont, więc zastanówcie się czy nie chcecie na początku swojej nowej kariery rozpocząć od nowego, świeżo pachnącego, lśniącego konta przyszłego Super Sprzedawcy ;) )

PS. Dla wszystkich czytelników dodatkowy gratis!

Czytałem w jakimś poradniku na temat marketingu, że bardzo dobrze jest do swojej oferty dorzucić jakiś gratis i dać dopisek post scriptum. Zatem co powiecie, jeśli dorzucę na koniec obietnicę pisania wszystkiego nie na sztywno jak w nudnym podręczniku, ale z całkiem sporą dawką dobrego humoru? :) Luźny język macie za friko!!!!!11jedenjedenjede...

I do zobaczenia w kolejnym wpisie!

2009/03/06

Jak nie płacić podatku VAT za przesyłki pocztowe

To chyba mój pierwszy artykuł na tym blogu na zamówienie :) Zamówienie padło w komentarzach pod wpisem Książka nadawacza - jeszcze raz, obiecano mi wynagrodzenie za artykuł ;) więc pogrzebałem i znalazłem.

Jeden z czytelników zapytał mnie czy jest możliwe nienaliczanie podatku VAT za przesyłki. Obecna sytuacja jest bowiem dość chora: Poczta Polska z podatku tego jest zwolniona, jednak przedsiębiorcy wysyłając coś klientom (np na Allegro) podatek muszą naliczyć. Czyli przykładowo kupują znaczek za 10 złotych z cenę którego wliczony jest VAT równy 0%, naklejają na przesyłkę i - jako, że kupili go za pieniądze przesłane im przez klienta, a więc ich przychód - muszą odprowadzić do urzędu skarbowego podatek w wysokości 22%. Czyli de facto za wysyłkę płacą 12,20zł. Chore, ale w końcu to Polska.

(Tu przy okazji pojawia się problem oburzonych kupujących, podejrzewających wielokrotnie sprzedawców o nieuczciwe naliczanie kosztów wysyłki. "Dlaczego żądasz ode mnie 12,20zł za wysyłkę, skoro nakleiłeś na niej znaczki za 10 złotych?" - pytają. Właśnie dlatego.

Okazuje się jednak, że podatku wcale naliczać nie trzeba. Wystarczy, że wysyłając przesyłkę zjawimy się na poczcie jako pełnomocnicy odbiorcy. Pisał o tym już dość dawno serwis PIT.pl podając jako podstawę pismo Ministra Finansów interpretujące zapytanie jednego ze sprzedawców aukcyjnych.

Jak to zrobić po kolei?

  1. Wyślij do Izby Skarbowej pod którą podlegasz (a pod którą podlegasz i jej adres dowiesz się w Twoim urzędzie skarbowym) prośbę o interpretację przepisów, czy działając jako pełnomocnik odbiorcy i przyjmując od niego pieniądze na wysyłkę towaru (konieczną do zrealizowania transakcji) musisz odprowadzić podatek VAT. W zapytaniu możesz zamieścić swoją interpretację przepisów i możesz (a nawet koniecznie zrób to) wskaż, że interpretacja taka już była wydana.
    Po co musisz to zrobić, skoro interpretacja już istnieje? Interpretacja jest, ale jest to interpretacja indywidualna, dotyczy więc tylko osoby pytającej. Jeśli tego nie zrobisz i będziesz mieć kontrolę skarbową, kontrolujący nie ma obowiązku wzięcia jej pod uwagę. Warto zatem więc się zabezpieczyć.
    Uwaga: wystąpienie o taką interpretację o ile wiem kosztuje nieco ponad 100 złotych (Państwo ustanawia pokrętne przepisy, a za wyjaśnienie nam ich każe sobie płacić...), no ale lepiej wydać te pieniądze traktując je jako inwestycję na przyszłość.
  2. Gdy już otrzymasz pozytywną odpowiedź, zamieść w opisie aukcji i w liście wysyłanym do kupującego informację o tym, że kupujący biorąc udział w aukcji internetowej równocześnie udziela sprzedającemu pełnomocnictwa przy wysyłaniu przesyłki za pośrednictwem Poczty Polskiej. Możesz wyjaśnić co taki zapis oznacza i dodać, że oczywiście kupujący może nie udzielić ci takiego pełnomocnictwa, ale w takim wypadku do kosztów wysyłki zostanie doliczony podatek VAT.
  3. Nie zawyżaj kosztu wysyłki! Pieniądze jakie otrzymasz od kupującego na wysłanie towaru muszą być rzeczywistą kwotą, równą tej, jaką wydasz na poczcie. Jeśli liczysz sobie dodatkowe opłaty za pakowanie, wlicz je w cenę towaru lu uwzględnij jako trzecią pozycję na fakturze (a właściwie drugą, bo w takim wypadku samych kosztów wysyłki na fakturze już wykazywać nie musisz).
  4. Wysyłając w książce nadawczej lub na karteczkach nadawczych w pole Nadawca wpisz (zakładając, że nazywasz się Krzysztof Kononowicz, a kupujący Zbigniew Ziobro) "Krzysztof Kononowicz, pełnomocnik Zbigniewa Ziobro" ;)
I tyle. Trochę trzeba się napracować, ale oszczędność na podatku VAT na pewno warta jest tego wysiłku. Pobij konkurencję niższymi niż oni kosztami wysyłki. Zwłaszcza teraz, gdy Allegro wyraźnie kupującym pokazuje tą wartość już na liście przedmiotów, a nie dopiero w opisie aukcji.

Uwaga, disklejmer: Zanim ślepo zrobisz to co wyżej opisałem, przynajmniej obejrzyj komentarze pod tym wpisem lub przedyskutuj to z Twoim księgowym. Być może w komentarzach ktoś coś dopowie, lub mnie poprawi. Prawda jest bowiem taka, że moje relacje z US są co najmniej nie najlepsze - aktywną działalność na Allegro zakończyłem właśnie z powodu kary nałożonej na mnie przez US za właśnie nie płacenie podatku VAT (a to z kolei było powodem uwierzenia w przeczytaną przeze mnie w internecie przez podobnego dyletanta jak ja informację, że w mojej sytuacji podatku VAT płacić jeszcze nie muszę). :)
Mój artykuł trafił też na Wyhacz.pl. Zobacz tam komentarze czytelników, bo jest sporo interesujących wskazówek. Na przykład ktoś informuje, że istnieje opłata za pełnomocnictwo.

2009/03/01

Książka nadawcza - jeszcze raz

Koljeny post z cyklu "Jeszcze raz" :) Przeglądałem statystyki mojego bloga i zobaczyłem, że naprawdę niezłe tłumy trafiają do mnie na hasło Książka nadawcza. Heh, jestem na pierwszym miejscu :)

Tyle, że przygotowana przeze mnie książka nadawcza do wydrukowania od kilku miesięcy z powodu wyłączenia serwera była tak naprawdę niedostępna. Wrzuciłem więc plik jeszcze raz, i podlinkowałem pod tamten artykulik.

Kliknij tutaj, jeśli chcesz pobrać książkę nadawczą.

Przy okazji zrobiłem mały test. W pobieranym pliku dołączyłem informację, że udostępniam go za darmo, ale jeśli ktoś chciałby się odwdzięczyć, zamieściłem numer konta. Zobaczymy, czy na oferowaniu czegoś za darmo można coś zarobić. :)

Test robię nieprzypadkowo. Piszę właśnie bowiem różnego typu poradniki odnośnie aukcji internetowych, które udostępnię na tym blogu. Mam zamiar udostępniać je za niewielką opłatą, ale jeśli test wyjdzie pomyślnie, poważnie się zastanowię nad tym, czy i poradników nie udostępnić w ten sam sposób: za darmo z opcjonalną płatnością. Co Wy na to?

2009/01/26

Jak podtrzymywać kontakty z klientami na Allegro (i nie tylko)?

W większości przypadków niestety na Allegro i w innych serwisach aukcyjnych klient nie wraca już do tego samego sprzedawcy. Dzieje się tak dlatego, że samo Allegro nie ułatwia w dostateczny sposób budowania relacji pomiędzy sprzedawcą i klientem. Na szczęście istnieją zewnętrzne narzędzia rozwiązujące ten problem i jednym z nich jest Allebot.

Idealna sytuacja, do której będziemy zmierzać to taka, w której utworzymy sobie bazę klientów, którzy od nas już coś kupili i posiadamy ich adresy email. Następnie w każdej chwili będziemy mogli wysłać do nich maila z informacją o nowych produktach i promocjach. Klient, który raz już u nas coś kupił i jest zadowolony, prawdopodobnie chciałby dokonać zakupów w tym samym miejscu ponownie. Klienci którzy dużo kupują niestety mogą mieć problem z przypomnieniem sobie nicka ulubionego sprzedawcy. Lista kontaktowa pozwoli nam wyręczyć klienta w podtrzymywaniu dobrych wspomnień.

Metoda ręczna

Oczywiście listę możemy sobie zrobić samemu, w końcu wraz z każdym powiadomieniem o zakupie przychodzi do nas list z informacjami, w tym z adresem email. Możemy je sobie zatem wynotowywać do pliku i potem wysyłać na wynotowane adresy informacje o naszych nowych aukcjach. Tworzy to jednak kilka problemów.

Po pierwsze konieczne jest całkiem spore samozaparcie. Przy każdym powiadomieniu z Allegro musimy skopiować adres email, otworzyć nasz plik z bazą, wkleić i zapisać.

Po drugie w takim modelu wysyłanie powiadomień do klienta o nowych towarach jest nielegalne. Klient musi wyraźnie wyrazić na to zgodę. Oczywiście przed skopiowaniem adresu email możemy wysłać mail z pytaniem o zgodę, jednak to znowu kolejna praca.

Po trzecie właśnie wysyłanie maili. Jeśli klientów mamy pięciu to jeszcze pół biedy (a właściwie bieda duża, bo im więcej klientów, tym przecież większy dochód). Jednak jeśli w naszych aukcjach kupiło coś już kilkaset osób, wysłanie do nich maili może nam zająć bez odpowiednich narzędzi całe godziny. Nie, to się nie sprawdzi.

Oczywiście takie ręczne rozwiązanie ma jedną, niewątpliwą zaletę: jest darmowe :) Jednak jeśli nie chcesz tracić czasu na wysyłanie niechcianego spamu, istnieje gotowe narzędzie, które rozwiąże wszystkie powyższe problemy, a nawet zrobi nieco więcej.

Metoda wygodna i skuteczna

Narzędziem tym jest Allebot. To swoiste centrum zarządzania mailingiem do klientów pozyskanych za pośrednictwem Allegro. Klienci sami zapiszą się na naszą listę mailingową (odpada zatem pytanie o zgodę), co więcej zostaną w bazie automatycznie skategoryzowani (np w przyszłości będziemy mogli sobie wyselekcjonować klientów, którzy kupili u nas smoczki dla dzieci i za kilka lat wysłać tylko do nich informację, że w ofercie posiadamy także książeczki do nauki literek). Do klientów (wszystkich lub wyselekcjonowanych) będziemy mogli wysyłać wiadomości automatyczne (na przykład powiadomienie, że zamówiony towar właśnie zapakowaliśmy i wysłaliśmy), cykliczne (możemy ustawić aby do klientów w np 3 tygodnie po zakupie automatycznie wysłał się mail z kolejną ofertą) lub ręczne (przykładowo właśnie trafiła nam się super partia towaru; stworzymy więc jednorazowy email, który wyślemy do wszystkich lub wybranych klientów).

Jak to działa?

Przede wszystkim musimy założyć sobie konto (wykupić je, bo jest to narzędzie - choć symbolicznie, ale jednak - płatne) w serwisie Allebot.

Po założeniu konta wchodzimy na nasze konto w Allegro i przechodzimy do Moje Allegro > Ustawienia > Kupujący i w treści Wiadomości dla Kupującego podajemy link w postaci:

http://www.allebot.pl/info/X/[NAZWA_KUPUJACEGO]/[NR_PRZEDMIOTU]/[KWOTA_DO_ZAPLATY]

Pod X podstawiamy swój numer pod jakim jesteśmy zarejestrowani w Allebot. Nawiasem mówiąc polecam aby w treści wiadomości był tylko ten odnośnik z co najwyżej prośbą, aby klient w niego kliknął; nic więcej (tak aby nic klienta nie rozpraszało). Wszelkie dane dotyczące zakończenia aukcji, te które do tej pory umieszczaliśmy właśnie w tym liście, umieśćmy już na naszej stronie w Allebot, na którą podany odnośnik prowadzi. Tam klient znajdzie informacje o naszym numerze konta, opcjach wysyłki itd itp.

Co najważniejsze w prawym panelu strony znajdował się będzie formularz rejestracji w naszej bazie mailingowej i o to tak naprawdę nam chodzi. Jeżeli odpowiednio zachęcimy odwiedzających opisem strony, do naszej bazy trafią wszyscy ci, którzy faktycznie mogą być w przyszłości naszymi kolejnymi klientami.

Tak jak już wspomniałem klienci w naszej bazie zostaną automatycznie posortowani w zależności od kategorii w jakiej kupili u nas towar i pod względem konkretnych aukcji. Dzięki temu nasz kolejny mailing będziemy mogli wysłać do precyzyjnie dobranej grupy docelowej.

Komu to się może przydać?

Nie skłamię jeśli powiem, że wszystkim stałym sprzedawcom na Allegro. Sam zastanów się czy dzięki Allebot Twoi obecni klienci mogliby wrócić i kupić coś jeszcze? Oto kilka przykładów:

Pierwsze co się ciśnie na myśl to cała branża FMCG, czyli rzeczy, które się zużywają i po jakimś czasie trzeba kupić kolejną sztukę. Handlujesz maszynkami do golenia? Pastą do zębów? Co wrzesień wystawiasz na sprzedaż podręczniki i chciałbyś aby za rok klient znów wrócił na zakupy? Celujesz swoim asortymentem w innych sprzedawców na Allegro i na przykład sprzedajesz koperty czy pudełka tekturowe? Takim klientom warto po kilku miesiącach przypomnieć się jako sprawdzony sprzedawca tego asortymentu.

Prawdę mówiąc nie potrafię znaleźć branży, w której Allebot się nie sprawdzi :) Chciałem podać przykład handlu samochodami, ale nie. Fakt, klient, który kupi u nas samochód, prawdopodobnie całe lata nie będzie szukał kolejnego. Ale dlaczego by nie wykorzystać Allebota do poszerzenia naszego asortymentu i nie zaproponować takim osobom nowych dywaników samochodowych, wycieraczek, samochodowych odświeżaczy powietrza...?

Czy Allebot działa tylko na Allegro?

Niestety tak. Ale istnieje bardzo podobny serwis o nazwie Implebot, który możemy wykorzystać w dość podobny sposób na innych serwisach (na przykład na Świstaku czy eBay), czy też w ogóle we własnym sklepie internetowym czy gdziekolwiek indziej, gdzie potrzebujemy wysyłać nie-spamowe maile do dużej liczby odbiorców. Implebot to tak naprawdę Allebot pozbawiony opcji zarządzających Allegro. Nie zapisze nam w jakiej aukcji klient coś kupił, ale pozwoli nam zapisać klienta do bazy emailowej. Działa to bardzo dobrze i zgodnie z celami, o czym sam się przekonałem.

Moje doświadczenia

Obecnie robię sobie przerwę od handlu na Allegro więc nie mam jak praktycznie wypróbować Allebota. Korzystałem jednak z Implebota (wtedy pod inną nazwą) do obsługi osób kupujących u mnie płyty z Linuksami.

Prosiłem wszystkich kupujących aby zapisali się na listę mailingową. Tam ustawiłem sobie aby do zapisanych osób co kilka dni (pierwszy mail od razu, kolejny po dwóch dniach, trzeci po następnych kilku i tak dalej) wysyłane były kolejne maile z poradami odnośnie Linuksa. Kupujący w ogóle nie znali tego systemu, więc takie porady bardzo sobie cenili).

Korzyści były dwie. Przede wszystkim klienci byli naprawdę zachwyceni, że nie sprzedaję Linuksa na odwal, a faktycznie także i po zakupie dbam, aby sobie z nim radzili. Kolejna korzyść była wymierna: co mniej więcej 8 miesięcy pojawiła się nowa wersja Linuksa, o czym za pośrednictwem takiego właśnie mailingu informowałem klientów. Od razu podawałem link do mojej aukcji z nową wersją i dodawałem info, że stali klienci mają zniżkę na kolejne zakupy.

Efekt: mając bazę kilkuset zainteresowanych klientów, w ciągu kilku dni sprzedawałem w ten sposób kilkadziesiąt lub kilkaset zestawów płyt. To się naprawdę opłaca.

2009/01/21

Handel wirtualną walutą na Świstak.pl

Świstak.pl to zupełnie darmowy serwis aukcyjny - właściciele nie pobierają od użytkowników pieniędzy ani za założenie konta, ani za sprzedaż, ani oczywiście za kupowanie. Pewnym dziwnym wyjątkiem jest płacenie w serwisie za dodatkowe opcje (głównie promocję swoich aukcji w obrębie serwisu) wirtualną walutą, która nazywa się tutaj "Srebrne". Srebrne otrzymujemy zaraz po założeniu konta, a potem możemy je zdobywać także na przykład przez udział w programie partnerskim Świstaka.

Przyszedł do mnie kilka dni temu email z informacją, że Świstak uruchomił możliwość handlowania Srebrnymi. W odpowiedniej kategorii możemy wystawić posiadane przez nas wirtualne monety i po pomyślnej aukcji przekazać je innemu świstakowiczowi.

Pomysł według mnie jest bardzo fajny z kilku powodów.

Po pierwsze uczestnik programu partnerskiego Świstaka (przykładowo ja ;) ) może zacząć mieć wymierne finansowe korzyści. Jeśli ktoś z Was zarejestruje się w Allegro za pośrednictwem mojego linka, Allegro wypłaca mi rzeczywiste pieniądze. Jeśli ktoś z Was za pośrednictwem mojego linka zarejestruje się w Świstaku, dostaję tylko Srebrne. Ostatnio nie handluję w serwisach aukcyjnych, więc świstakowa wirtualna waluta nie jest mi do niczego potrzebna i uzbierało mi się jej całkiem sporo. Mam teraz więc potencjalną możliwość spienienżenia profitów z tego programu partnerskiego. Myślę, że zachęci to wiele nowych osób do uczestnictwa w tym programie partnerskim, a w konsekwencji popularność Świstaka będzie rosła.

Co więcej fani Świstaka często prosili adminów właścicieli, by wprowadzili odpłatne funkcje serwisu. Tak, tak :) Świstak jest tak wygodny, że byłbym w stanie płacić za korzystanie z niego. Niestety w porównaniu z Allegro praktycznie nie ma tam kupujących. Powodem jest słaba reklama Świstaka, a powodem słabej reklamy jest fakt, że Świstak jest bezpłatny, więc nie ma wielkiego budżetu na reklamowanie się. Zastrzyk gotówki od użytkowników być może przełożyłby się na zwiększenie handlu w tym serwisie.

Podejrzewam tutaj, że sam Świstak będzie teraz sprzedawał Srebrne w swoim serwisie (oczywiście wciąż oferując bezpłatne opcje ich pozyskania). To da pewne dodatkowe pieniądze dla autorów serwisu, które mam nadzieję, że będą inwestowane w reklamę.

2008/03/29

Kolejne zmiany w regulaminie Allegro

Wczoraj wszedł w użycie nowy, zaktualizowany regulamin korzystania z serwisu Allegro. Zmian względem poprzedniego jest pięć i oto one:

  • Na stronach "O mnie” niedozwolone będzie umieszczanie adresów WWW, pod którymi prowadzona jest działalność komercyjna. Ograniczenie to będzie obowiązywać, nawet jeśli celem podania adresu będzie przedstawienie informacji o Użytkowniku i jego działalności.
  • Usunięta zostanie opcja "aukcja prywatna". Ograniczenie dostępności oferty (zaproszenie do udziału wybranych Użytkowników) możliwe będzie wyłącznie w "aukcjach specjalnych", wystawianych przez Allegro bądź przez upoważnionych partnerów.
  • Publikacje elektroniczne będą mogli wystawiać wyłącznie ich autorzy, podając w opisie oferty numer ISBN. Handel publikacjami objętymi licencją GNU Free Documentation License będzie zabroniony.
  • Dozwolona będzie sprzedaż płyt CD/DVD dołączanych do gazet/czasopism bez tych wydawnictw.
  • Zabronione będzie wystawianie na sprzedaż żywych lub martwych okazów zwierząt (oraz ich części lub produktów pochodnych), należących do gatunków umieszczonych w obecnie obowiązujących aneksach A-D do rozporządzenia Rady (WE) nr 338/97 z dnia 9 grudnia 1996 r.
Większość z tych zmian jest dla mnie obojętna. Na plus dla użytkowników na pewno należy zaliczyć zlikwidowanie aukcji prywatnych, które działały obecnie jak ogłoszenie sprzedawcy, który próbuje ominąć system prowizji Allegro. Minus dla sprzedawców to zakaz umieszczania odnośników do swoich komercyjnych stron; wiele razy zdarzyło mi się dokonać pierwszego zakupu w Allegro, a kolejnych zakupów u tego samego sprzedawcy dokonywałem już za pośrednictwem jego strony, gdzie często oferta była tańsza. Nikt jednak nie zabrania sprzedawcom informować o swojej stronie www na przykład w stopce maila wysyłanego do kupujących.

Zauważyłem też negatywne komentarze odnośnie konieczności posiadania numeru ISBN dla publikacji elektronicznych. Cóż, osobiście nie podobał mi się śmietnik jaki powodował natłok takich publikacji i może teraz to się zmieni; jeśli jednak ktoś jest uparty, informuję, że przyznanie numeru ISBN jest darmowe i relatywnie łatwe. Na pewno jako dla linuksowca nie podoba mi się nierówne traktowanie publikacji na wolnych licencjach i nie rozumiem tego ograniczenia.

Jak zwykle czekam na Wasze komentarze.

2008/02/29

Aukcje hamulcem dla e-handlu?

Pod takim tytułem pojawił się ciekawy artykuł na temat wpływu aukcji internetowych i towarzyszącej im szarej strefie na konkurencyjność sklepów internetowych. Pod artykułem rozwija się ciekawa dyskusja. Zapraszam do lektury.

2008/02/01

Kto pierwszy wystawia komentarz?

Pytanie z tematu psuje krew wszystkim użytkownikom forum na stronach Allegro - problem bowiem jest nierozstrzygalny. Natomiast władze eBay swoich użytkowników chcą sami zbawić na siłę. Niedługo odpowiedzią na to pytanie na eBay będzie "Kupujący". Odpowiedzią z kolei na pytanie "Kto wystawia komentarz jako drugi?" będzie "Nikt". A co chodzi?

Ukazał się właśnie komunikat na stronie eBay o zmianach w systemie komentarzy jakie zostaną wprowadzone w przeciągu najbliższych 6 miesięcy. Najbardziej chyba kontrowersyjną zmianą będzie fakt, że sprzedawca nie będzie mógł wystawić niepozytywnego komentarza kupującemu. Nie i już.

Według mnie - i zapewne innych sprzedawców - pomysł jest fatalny. Przynajmniej raz na dwa tygodnie ktoś w moich aukcjach kupował coś, a potem nie dawał oznak życia, mimo kilkukrotnych upomnień z mojej strony. Lub co gorsza prosił o wysyłkę za pobraniem, a potem jej nie odbierał i towar wracał do mnie z powrotem. Poza straconym czasem na obsłużenie takiej "transakcji" to także strata co najmniej 10 zł za każdym razem. I towar trzeba wystawić do sprzedaży jeszcze raz mając nadzieję, że tym razem klient okaże się uczciwy.
W takim wypadku zawsze - bez obaw o tzw "odwetowca" - wystawiałem kupującemu komentarz negatywny aby ostrzec innych sprzedawców by nie popełniali takiego błędu jak ja. Teraz tacy kupujący będą całkowicie bezkarni.

O innych planowanych zmianach w systemie komentarzy eBay przeczytacie tutaj.

2008/01/05

Weekendowa promocja opłat za wystawianie

Dawno nie było takich promocji na Allegro (jeśli mnie pamięć nie myli, w 2007 roku nie zdarzyła się ani razu). Tylko dziś i jutro (5 i 6 stycznia 2008) opłaty za wystawienie aukcji (w tym także w opcji Kup Teraz i w Sklepie Allegro) zostały zredukowane o połowę.

Zwróćcie uwagę - żeby nie było nieporozumień - że promocja dotyczy tylko i wyłącznie podstawowej opłaty za wystawienie. Wykupienie dodatkowych opcji (pogrubienie, podświetlenie...) jak i prowizję opłacimy tak jak zawsze beż zniżki.

Więcej informacji na stronie pomocy Allegro.

2007/12/21

Program Partnerski Allegro nielegalny?

Dziś wchodzi w życie Ustawa o Przedziwdziałaniu Nieuczciwym Praktykom Rynkowym. Polecam jej lekturę wszystkim osobom sprzedającym na aukcjach internetowych, gdyż w takim wypadku na pewno Ciebie ona dotyczy.

Zwrócił moją uwagę jeden jej fragment. Najpierw ucieszył, ale chwilę potem zastanowił:

Nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące praktyki rynkowe wprowadzające w błąd: [...]
zakładanie, prowadzenie lub propagowanie systemów promocyjnych typu piramida, w ramach których konsument wykonuje świadczenie w zamian za możliwość otrzymania korzyści materialnych, które są uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów;


W pierwszej chwili pomyślałem: świetnie! Koniec z bezsensownymi mailami od naiwnych dzieci, że "wyślij tą wiadomość do 5 osób, dopisz swój numer konta na końcu i wpłać 5zł na konto na początku listy". Nie znoszę tego typu piramidek.

A chwilę potem przypomniałem sobie o programie partnerskim Allegro. Allegro płaci 10zł za każdą osobę, która zarejestruje się z naszego polecenia. Czy nie jest to "wprowadzenie innych konsumentów do systemu"? Zarejestrowana osoba nie musi nic więcej zrobić, tylko się zarejestrować.

Podejrzewam, że za kilka dni Allegro zmieni regulamin. Ale co z trymi osobami, które zarejestrują się dziś?

2007/12/14

Trzy przedmioty na sekundę: najszybsza sprzedaż na Allegro

Takiego tempa sprzedaży pozazdrościć może każdy! Na forum SprawnyMarketing można zobaczyć zrzuty ekranu z dwóch aukcji z Allegro z wystawionymi 10. przedmiotami w opcji "Kup Teraz". Jedna z nich zakończyła się całkowitym wyprzedaniem towaru w pięć sekund, w drugiej wystarczyły już tylko 3 sekundy.

Sprzedawany przedmiot to pluszowy miś wystawiony przez Fundację TVN Nie Jesteś Sam w ramach akcji Kup Misia. Misie za 50zł w opcji Kup Teraz wystawiane są codziennie w samo południe (i po kilku sekundach nie ma już po nich śladu). Z uwagi na duże zainteresowanie, od niedawna można kupić misie także w zwykłej licytacji. W obecnej chwili ich ceny wahają się od 500zł do 1200zł.

2007/12/13

Rewolucja w usługach InPost - Śledzimy każdy list

InPost – pierwszy niezależny operator pocztowy o zasięgu ogólnokrajowym – w ramach przyjętej strategii związanej z usprawnianiem i unowocześnianiem procesów logistycznych, uruchomił rewolucyjny na polskim rynku pocztowym system śledzenia przesyłek. Jest to pierwsza w Polsce usługa pozwalająca kontrolować on-line – za pośrednictwem strony www.inpost.pl - proces doręczania listów. Usługa dostępna jest dla klientów biznesowych i indywidualnych. Nowatorski system jest niezwykle dogodny szczególnie dla osób korzystających z usług e-commerce.

Nowoczesny system IT, wykorzystywany do nadzorowania procesów logistycznych i operacyjnych, został częściowo sfinansowany ze środków pozyskanych z publicznej emisji akcji spółki Integer.pl, do której należy InPost (1,5 mln zł). Pozostałe koszty związane z uruchomieniem modułu informującego o statusie przesyłanej korespondencji, spółka pokryła ze środków własnych.

Uruchomieniu nowej usługi śledzenia listów towarzyszy szeroko zakrojona kampania reklamowa na portalu Interia. Charakterystyczne dla InPost żółte billboardy i toplayer’y przedstawiające firmowy gadżet – strusia tropiącego korespondencję - będą od 12 grudnia 2007 roku informowały o nowatorskiej usłudze oferowanej przez InPost.

„Niespotykana dotąd na polskim rynku pocztowym usługa – wprowadzona wyłącznie przez InPost – zrewolucjonizuje sektor przesyłek listowych. Jeszcze żadna z firm pocztowych nie wykorzystała rozwiązania technicznego umożliwiającego nadawcom i adresatom sprawdzania na jakim etapie doręczania jest ich korespondencja. Dzięki temu w InPost w cenie listu rejestrowanego otrzymuje się usługę dodaną oferowaną dotychczas wyłącznie w przypadku przesyłek kurierskich” – mówi Rafał Brzoska, Prezes Zarządu Spółki.

Informacja pochodzi ze strony inPost.pl - zobacz pełny komunikat prasowy

2007/12/10

Nareszcie cena z dostawą!

Od dzisiaj Allegro wprowadziło wypraszane od lat udogodnienie jakim jest wyświetlanie na liście przedmiotów nie tylko ceny za przedmiot, ale i całkowitego kosztu jaki poniesiemy uwzględniając koszt przesyłki!



Dlaczego to dobra wiadomość? Osoby często coś kupujące w tym serwisie na pewno wiele razy irytowały się gdy na liście wyników wyszukiwania klikały w przedmiot najtańszy, a po wejściu w opis aukcji okazywało się, że koszt przesyłki jest tak zawyżony, że de facto oferta ta była jedną z najdroższych.

Osobiście zawsze jako sprzedawca podchodziłem do aukcji jak najrzetelniej: koszt przedmiotu był realnym jego kosztem, a kosztów wysyłki nie zawyżałem. W efekcie, choć klienci chwalili moje usługi, miałem ich zdecydowanie mniej niż inni sprzedawcy, którzy choć uwzględniając całość kosztów ponoszonych przez klientów byli ode mnie droźsi, przez to małe oszustwo naciągaali dużą liczbę nieświadomych kupujących.

W chwili obecnej nie sprzedaję na Allegro. Ale pworadzenie przez ten serwis "sklepów" gdzie możnaa upchnąć tzw długi ogon (produkty ciężko się sprzedające) oraz przywrócenie uczciwych zasad pomiędzy sprzedawacami oznacza dla mnie, że chyba warto znów wrócić do interesu! Może już w styczniu? :)

Oficjalny komunikat na Allegro

2007/12/04

Dwie sprawy na szybko

Oj dawno nie pisałem :) Ale bez obaw: blog żyje i nie zamierzam go zamykać. Zwłaszcza, że mam tylu wiernych czytelników. Dziś jednak tylko dwie odkurzane "aktualności" tak na szybko by być może wrócić do obiegu.

Sklepy Allegro

Zapewne już każdy bywający na Allegro zauważył nową funkcjonalność pod nazwą Sklepy. Tym, którzy chcą dowiedzieć się coś więcej na ten temat polecam:

Darmowa galeria aukcji

Serwis Zobacz-takze.pl umożliwia wstawienie pod opisem aukcji małej galerii spredawanych przez nas przedmiotów. Wiele serwisów oferuje takie galerie, nowością jest tu fakt, że w tym wypadku ta galeria jest darmowa.

Reklama